Gazeta.pl > reklama >  reklamania

Śmierć kiepskim reklamom

Bessies Awards

Zgrzytasz zębami gdy po raz kolejny słyszysz o bielszej bieli, czy superratach zero procent? Teraz najbardziej irytujące reklamy zostaną ukarane. Niestety na razie nie u nas.

Są takie spoty, które irytują nawet wtedy, gdy nie przerywają filmu w najbardziej emocjonującym momencie. Zazwyczaj tak się składa, że telewizje puszczają je wyjątkowo często. Po obejrzeniu po raz n-ty reklamy, w której pewna gospodyni domowa wpada w histerię na widok plamy na ulubionej koszuli męża, trudno owej gospodyni nie znienawidzić. Ta gospodyni z reklamy Bessies Awards nie będzie się już nigdy żalić:

Bessies Awards

Bessies Awards to nagrody przyznawane co roku przez kanadyjskie Biuro ds. Telewizji za najlepsze spoty pokazywane w tym kraju. Jak podaje serwis Best Ads on TV krwawe spoty biorą się z tego, że jury nagrody wyróżnia tylko dobre reklamy, a cała reszta ginie w mrokach niepamięci. Jak głosi hasło tegorocznych nagród, na końcu przeżyją tylko dobre reklamy. Ziarna od plew Bessies oddzielają już od 1973 roku. Tegoroczną kampanię reklamową promującą festiwal przygotowała agencja reklamowa John St, której creative director Stephen Jurisic jest przewodniczącym jury.

Przez mordercze sito jury na pewno nie przejdą reklamy, których twórcy każą swoim bohaterom śpiewać irytujące melodie z jeszcze bardziej irytującym tekstem. Pewnie niejeden telewidz obmyśla wtedy najbardziej wyrafinowane tortury dla biednego wykonawcy tych okropnych piosenek. Myśli telewidzów bezbłędnie odgadli twórcy tego spotu:

Jury Bessies nie będzie miało też litości dla "plastikowych" macho. Zabójczo piękny uśmiech użytkownika superdokładnych maszynek do golenia w końcu będzie wzbudzał raczej agresję niż pożądanie. Także makabryczne fantazje mężczyzn życzących temu panu wszystkiego najgorszego doczekały się spełnienia:

Na razie jury Bessies Awards wykańcza złe reklamy tylko pośrednio skazując je na zaginięcie w morkach niepamięci, ale może organizatorzy powinni pomyśleć o wyróżnianiu też najgorszych spotów. Reklamowy odpowiednik filmowych Malin na pewno dałby złośliwą satysfakcję wielu telewidzom, bo na kiepskie filmy można po prostu nie pójść, a na denerwujące reklamy jesteśmy skazani.

Polscy telewidzowie też pewnie chętnie postrzelaliby do bohaterów niektórych reklam. Denerwująca reklamowa gospodyni domowa brutalnie potraktowana w plakacie Bessies często występuje też w polskiej telewizji. Chociażby tutaj:

Spoty z udziałem gospodyń niezmiennie królują też w zestawieniach najgorszych reklam na forach internetowych.

Denerwujące piosenki też nie są kanadyjską specjalnością. Pamiętacie groszka śpiewającego, jak uwielbia deszcz w reklamie Bonduelle? Chyba do dzisiaj wielu Polakom piosenka bardziej kojarzy się z reklamą niż z musicalem:

Najgorzej chyba wypadają reklamy, których twórcy za wszelką cenę chcą być cool. Czy ktoś kiedyś widział udaną rapowaną reklamę? Ta niestety taka nie jest:

 

Plastikowi macho w reklamie to też zjawisko międzynarodowe. Na tyle międzynarodowe, że większość polskich reklam z ich udziałem jest po prostu tłumaczeniem zagranicznych:

Choć równie denerwujący bywają panowie, których trudno określić jako macho. Ostatnio np. ten z reklamy Menthos:

Kobieca część widowni telewizyjnej chętnie pewnie strzeliłaby do tych pań:

Całe szczęście ta reklama już nie będzie nikogo denerwować. Spot zezłościł nie tylko damską część widowni telewizyjnej, ale też Krajową Radę Radiofonii i Telewizji, która zabroniła nadawcom dalszego pokazywania spotu.

- Na sto reklam osiemdziesiąt jest złych, a spośród pozostałych pojawia się zaledwie kilka kwiatków, które można zaprezentować na międzynarodowych festiwalach - mówił w miesięczniku "Marketing & More" Jarosław Ziębiński, prezes agencji Leo Burnett.

Dlaczego? Bo o ich ostatecznym kształcie decydują nie dyrektorzy kreatywni profesjonalnych agencji, tylko klienci. A dla nich dobra reklama, to reklama efektywna, czyli często baaardzo irytująca. Super skuteczne i super denerwujące są według nas:

1. Gillette - najlepsze dla mężczyzny (z zaśpiewem)

2. Vizir - czy biel może być jeszcze bielsza?

3. Goździkowa przypomina, na ból głowy Etopiryna.

4. Au, au, aua - Ibum.

5. No i rzecz, która w redakcji wprawiała nas w szał przed świętami:

 

Które reklamy wzbudzają w was najbardziej makabryczne myśli? Piszcie na forum.

Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz:
Najczęściej czytane