Gazeta.pl > reklama >  reklamania

Pieskie życie

Reklama Volkswagena

Są takie motywy w reklamie, które muszą wywołać kontrowersje. Ostatnio jednak zupełnie niespodziewanie na najbardziej kontrowersyjnego bohatera reklamy wyrasta... pies

Życie psa jest pieskie, czyli, jak powszechnie wiadomo, bardzo ciężkie. Całe szczęście są na świecie ludzie wrażliwi na zwierzęcą krzywdę. Czasami może aż za bardzo.

Bohatera pokazywanej w Wielkiej Brytanii reklamie Volkswagena raczej trudno nazwać nieszczęśliwym.

Który pies nie chciałby siedzieć w samochodzie koło swojej pani na przednim siedzeniu. Jednak obrońcy zwierząt byli innego zdania. Advertising Standards Authority, urząd nadzorujący reklamy w Wielkiej Brytanii, otrzymała 500 skarg na ten spot od miłośników czworonogów. Ich zdaniem pies grający głównego bohatera cierpiał podczas nagrań. Chodzi o fragmenty, w których zwierzę nie jest w samochodzie i trzęsie się ze strachu.

Twórcy spotu tłumaczyli, że pies był dobrze wyszkolony i tylko odgrywał swoją rolę. Także ASA oddaliła skargi, ponieważ podczas kręcenia reklamy na planie obecny był urzędnik kontrolujący traktowanie zwierząt i nie stwierdził żadnych nieprawidłowości.

Nie uspokoiło to jednak przeciwników spotu. RSPCA, jedna z największych brytyjskich organizacji obrońców zwierząt wyraziła swoje zaniepokojenie faktem, że ?Volkswagen musi wykorzystywać obraz cierpiącego psa, by zwiększyć sprzedaż swoich samochodów, bez względu na to czy cierpienie było udawane, czy prawdziwe."

Agencja DDB podpadła obrońcom zwierząt nie pierwszy raz. Taki spot stworzył jej francuski oddział. Dobrze, że ten spot nie był pokazywany w Wielkiej Brytanii:

I chociaż na końcu pojawia się informacja o tym, że pies jest sztuczny wydaje mi się ona dużo bardziej nieludzka.

Reklamy popełnili:

Volkswagen: Agencja reklamowa DDB London

Umbro: DDB Nantes, Francja

Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz:
Najczęściej czytane